wtorek, 10 września 2013

Z niczym się ostatnio nie wyrabiam, mam masę nauki i aż się boję pomyśleć, co będzie za kilka tygodni, bo w końcu to dopiero początek roku.
Najgorsze, że kompletnie nie ogarniam matmy, więc nadal znajduję się na etapie poszukiwania korepetytora, póki co bezskutecznie :(
Wpis dodaję zatem na szybko.
Trzy poniższe przesyłki dotarły do mnie w ciągu ostatnich dwóch dni ;)
Przynajmniej one poprawiają mi skutecznie humor :)

Ciepłe skarpetki na zbliżające się ochłodzenie dla Juleńki i masa gipsowa, tak myślę, do uwiecznienia odcisku rączki :) Obie jesteśmy z niej bardzo zadowolone :)





 Długopis, smycz + ulotki :)
 Piękna bransoletka wygrana w konkursie, zapomniałam zrobić zdjęcia, bo otwarciu pudełeczka, ale przy najbliższej okazji postaram się to nadrobić :)

4 komentarze: